W piątek wróciliśmy z kolejnej wyprawy do Ukrainy z pomocą humanitarną. Była to bardzo trudna podróż, która trwała 6 dni. Warunki atmosferyczne były wyjątkowo ciężkie — było ślisko i padał obfity śnieg.
Jeden z kierowców miał wypadek: wpadł do rowu i uderzył w słup elektryczny.